Trudny sprawdzian na rzeszowskich odcinkach

August 12, 2018

 

Mikołaj Marczyk i Szymon Gospodarczyk po pogodnym i gorącym, pierwszym dniu rywalizacji w Rajdzie Rzeszowskim, w sobotę musieli zmierzyć się z deszczem, błotem i bardzo trudnymi warunkami na odcinkach specjalnych.  Załoga ŠKODA Polska Motorsport ukończyła zmagania na piątej pozycji w klasyfikacji generalnej i jest czwartą załogą wśród tych, którzy w Rzeszowie walczyli o punkty do cyklu Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski. Rozważna i mądra jazda od startu do mety pozwoliły zebrać spory bagaż doświadczeń, a także awansować trzecią lokatę w klasyfikacji generalnej krajowego czempionatu.

Załoga Marczyk / Gospodarczyk niebawem rozpocznie przygotowania do dwóch szutrowych rajdów, które zakończą rywalizację w ramach cyklu Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. W drugi weekend września zawodnicy powalczą o punkty w Rajdzie Elektreny na Litwie, a dwa tygodnie później pojawią się na mazurskich odcinkach specjalnych, gdzie rozegrany zostanie podwójnie punktowany Rajd Polski, stanowiący w tym roku rundę Rajdowych Mistrzostw Europy (FIA ERC).

 

Mikołaj Marczyk:

- Jesteśmy na mecie Rajdu Rzeszowskiego, w którym w ten weekend debiutowałem. Tak jak mi się wydawało – to było bardzo wymagające wyzwanie. Pierwszego dnia przejechaliśmy klasyczne odcinki specjalne w wysokich temperaturach, które wydawały się dużym wyzwaniem. Sobotnie zmagania zdefiniowały mi na nowo, co znaczy trudny rajd. Spadł duży deszcz, a charakterystyka odcinków stała się jeszcze bardziej skomplikowana. To wszystko dało efekt dużego sprawdzianu dla naszej załogi. Myślę, że możemy być zadowoleni, ponieważ nie popełniliśmy większego błędu i ukończyliśmy rajd na piątym miejscu w klasyfikacji generalnej. Widzę spore deficyty w mojej jeździe, jednak mam nadzieję, że wynikają one z mojej niewielkiej wiedzy o jeździe w trudnych warunkach. Dziękuję wszystkim za wsparcie i do zobaczenia na kolejnym rajdzie.

 

Szymon Gospodarczyk:

- Zakończyliśmy rywalizację w Rzeszowie na piątym miejscu, jesteśmy zadowoleni, myślę, że był to dotychczas najtrudniejszy rajd i dobry chrzest bojowy dla Mikołaja. To był mój piąty start w tym rajdzie i nie pamiętam, żeby kiedykolwiek panowały tu takie warunki. Piątkowe upały, sobotnie oberwanie chmury i jazda po bardzo śliskiej i zabłoconej trasie uczyniły tegoroczny Rajd Rzeszowski bardzo wymagającym wyzwaniem. Jechaliśmy swoim tempem, nie ryzykując i potraktowaliśmy ten start jako lekcję. Wiemy teraz dokładnie jakie elementy wymagają naszej uwagi i nad czym będziemy pracować. Cieszymy się bardzo z tego, że jesteśmy na mecie. Taki wynik, przy takich nazwiskach na liście startowej, na początku rajdu bralibyśmy w ciemno.

 

 

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

Archiwum
Please reload