2 miejsce Miko Marczyka w stawce 1255 zawodników z całego świata! - 3 runda ŠKODA Motorsport eChallenge.

June 17, 2020

Właśnie dobiegła końca 3 runda ŠKODA Motorsport eChallenge- tym razem na platformie Dirt Rally 2.0 został rozegrany asfaltowy Rajd Hiszpanii.2 miejsce w stawce 1255 zawodników z całego świata zajął aktualny Rajdowy Mistrz Polski Miko Marczyk, który już po raz drugi był globalnym ambasadorem tych rozgrywek.

Rajd składał się z 8 odcinków specjalnych o łącznej długości blisko 80 kilometrów. Na starcie stanęło wielu realnych kierowców rajdowych m.in. Oliver Solberg, Jose Antonio Suarez, Martin Koci, Emil Lindholm, Umberto Scandola, Andrea Crugnola, Max Mcrae, czy Andrea Nucita.Tak jak w poprzednich edycjach- wirtualna rozgrywka w wielu aspektach przypominała prawdziwy rajd- zaplanowano dwie strefy serwisowe, zawodnicy musieli wybrać odpowiednie opony, a także zdecydować o zabraniu zapasu na odcinek specjalny co bezpośrednio przekładało się na wynik na mecie. "OS1 i OS2 pokonywaliśmy po suchej nawierzchni. Na OS3 mieliśmy już dość mocno zużyte opony, a tam czekała na nas jazda w nocy po mokrej nawierzchni- prawdziwy hardkor. Druga pętla również nie była oczywista. OS4 był mokry, OS5 długi i suchy, a OS6 w nocy. Dopiero ostatnie dwa odcinki miały „normalny” charakter.

Taki harmonogram rajdu wymagał dopracowania ustawień auta, które pozwolą na szybką jazdę zarówno po suchej jak i mokrej nawierzchni. Ostatecznie z testów przed rajdem wyszło mi, że najlepiej jedzie mi się na ustawieniach zbliżonych do tych, które stosuję w jeździe po suchej nawierzchni. Wymagało to jednak przystosowania się do tych ustawień na mokrej nawierzchni. Zdecydowałem się pokonać cały dystans rajdu na miękkich slikach. Dawały dobrą przyczepność na początku pętli, na OS3 i OS6 wymagały zmiany stylu jazdy, ale jak to bywa w rajdach czasami nie możemy ustawić auta idealnie na każdy odcinek.Przygotowując się do rajdu zauważyłem, że moje tempo jest konkurencyjne- zaskakująco łatwo było mi zbliżyć się do czasów osiąganych przez topowych simracerów. Świadomość tempa, połączona z pewnością jazdy posunęła mnie do pewnego ryzyka. Postanowiłem pokonać cały dystans rajdu bez koła zapasowego. Było to trochę nieodpowiedzialne, ponieważ jakikolwiek kapeć wykluczyłby mnie z rywalizacji, natomiast czułem, że bez koła auto odrobinę lepiej przyspiesza pod górkę, więc chciałem to wykorzystać."- relacjonował Miko Marczyk

  "Ostatecznie zająłem 2 miejsce w stawce 1255 zawodników. Do zwycięzcy straciłem 11,7 sekundy. Po OS6 mieliśmy taki sam czas, a na OS7 błąd pozbawił mnie szansy walki do samego końca. Na tym właśnie polegają rajdy i w tym miejscu chciałbym pogratulować Will’owi z Hiszpanii, który jest esportowym zawodnikiem i wygrał rajd. W pierwszej dziesiątce byli raczej tylko simracerzy, tym bardziej jestem zadowolony z poziomu, który udało mi się osiągnąć. Na 4 odcinkach stawałem na oesowym podium, a najbliżej wygrania odcinka byłem w mokrych nocnych warunkach."

 Po kilku miesiącach treningów i startów na symulatorze Miko Marczyk wraz ze swoim pilotem Szymonem Gospodarczykiem wrócą do rajdówki. Załoga reprezentująca w tym roku barwy Orlen Team już w lipcu wystartuje w pierwszej rundzie Mistrzostw Europy- Rajdzie Rzymu.

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Ostatnie posty
Please reload

Archiwum
Please reload